Orzecznictwo

Służba wojskowa w obcej armii

Przymusowa służba w wojsku III Rzeszy w czasie II wojny światowej nie powodowała utraty obywatelstwa polskiego, jeżeli była przymusowa.

II OSK 2067/10 - Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie

LEX nr 1110821

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 1 lutego 2012 r.
II OSK 2067/10
UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Małgorzata Stahl (spr.).

Sędziowie: NSA Jerzy Bujko, del. WSA Jerzy Siegień.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 1 lutego 2012 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 czerwca 2010 r. sygn. akt IV SA/Wa 681/10 w sprawie ze skargi U. K. na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia (...) marca 2010 r. nr (...) w przedmiocie stwierdzenia utraty obywatelstwa polskiego

1. oddala skargę kasacyjną,

2. zasądza od Ministra Spraw Wewnętrznych na rzecz U. K. kwotę 180 (słownie: sto osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.


Uzasadnienie faktyczne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 22 czerwca 2010 r., sygn. akt IV SA/Wa 681/10 po rozpoznaniu sprawy ze skargi U. K. na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia (...) marca 2010 r., nr (...) w przedmiocie stwierdzenia utraty obywatelstwa polskiego, w punkcie 1. uchylił zaskarżoną decyzję i utrzymaną nią w mocy decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia (...) stycznia 2010 r., nr (...); w punkcie 2. stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się tego wyroku; w punkcie 3. zasądził od Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji na rzecz skarżącego kwotę 357 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, że pismem z dnia (...) czerwca 1990 r. Wydział Konsularny Ambasady PRL w Bonn przesłał do Wojewody Gdańskiego wniosek A. K. o stwierdzenie posiadania obywatelstwa polskiego. Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego Wojewoda Gdański wydał w dniu (...) września 1990 r. decyzję, którą stwierdził posiadanie obywatelstwa polskiego przez wnioskodawcę. Następnie decyzją z dnia (...) sierpnia 1994 r., nr (...), Minister Spraw Wewnętrznych stwierdził nieważność przedmiotowej decyzji. A. K. zmarł w dniu (...) marca 2007 r. W dniu (...) stycznia 2009 r. do sprawy przystąpił syn zmarłego wnioskodawcy - U. K. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Wojewoda Pomorski decyzją z dnia (...) kwietnia 2009 r., nr (...), umorzył postępowanie w sprawie o stwierdzenie posiadania obywatelstwa polskiego przez zmarłego A. K. Na skutek odwołania od tej decyzji Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji decyzją z dnia (...) lipca 2009 r. orzekł o jej uchyleniu i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Rozpatrując zatem sprawę ponownie Wojewoda Pomorski decyzją z dnia (...) stycznia 2010 r., działając na podstawie art. 104 k.p.a. oraz art. 115 ust. 1 ustawy z dnia 9 kwietnia 1938 r. o powszechnym obowiązku wojskowym (Dz. U. Nr 25, poz. 220) i art. 17 ust. 4 ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o obywatelstwie polskim (Dz. U. z 2000 r. Nr 28, poz. 353 ze zm.) stwierdził utratę obywatelstwa polskiego przez A. K. W uzasadnieniu decyzji organ w pierwszej kolejności odwołując się od orzecznictwa sądów administracyjnych wskazał, iż możliwe jest orzekanie w kwestii utraty obywatelstwa przez osobę zmarłą. Jak wynika z poczynionych przez organ I instancji ustaleń, A. O. E. K., syn D. i H. z domu B., urodził się w dniu (...) września 1913 r., w K. Po ukończeniu gimnazjum w S. podjął studia w H. w latach 1933-1934. Następnie od 1934 r. do 1936 r. odbył praktykę rolniczą w S. i objął posadę agronoma i zarządcy majątków w R., O. i S. Związek małżeński z A. B.E. S. von B. zawarł w S. w dniu (...) sierpnia 1944 r. Wnioskodawca podał w życiorysie, że w dniu (...) marca 1945 r. wyjechał z kraju do Niemiec "z falą uciekinierów w celu ratowania rodziny przed Armią Radziecką (w tym samym dniu automatycznie wcielony do Wehrmachtu na 6 tygodni uzyskując tym samym dokument podróży)". W Niemczech urodziło się dwóch synów: U. R. H. K. urodzony w dniu (...) 1945 r. w B. i M. D. H. K. urodzony w dniu (...) 1949 r. w F. Od 1945 r. A. K. przebywał w Niemczech, w latach 1947 - 1976 pracował jako zarządca gospodarstwa rolnego w F. Zmarł w dniu (...) 2007 r. w T.

Wojewoda wskazał, iż dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy zastosowanie mają przepisy ustawy z dnia 20 stycznia 1920 r. o obywatelstwie Państwa Polskiego (Dz. U. RP Nr 7, poz. 44), która obowiązywała w chwili zaistnienia zdarzeń mających znaczenie dla stwierdzenia utraty lub odmowy stwierdzenia utraty obywatelstwa polskiego przez stronę. A. K. zamieszkiwał jako dziecko wraz z rodzicami w K. Stałe miejsce zamieszkania stanowiło podstawowy tytuł ustalenia pierwszego składu obywateli powstającego państwa polskiego. A. K. urodził się w 1913 r. a więc w dniu rozpoczęcia II wojny światowej miał 26 lat i podlegał służbie wojskowej w wojsku polskim. W związku z tym, iż brak jest dowodów na uzyskanie przez A. K. zwolnienia od powszechnego obowiązku wojskowego, przyjąć należy, iż w chwili nabycia obywatelstwa niemieckiego podlegał on obowiązkowi wojskowemu. W tej sytuacji nabycie przez niego obywatelstwa niemieckiego nie skutkowało utratą obywatelstwa polskiego.

Dalej Wojewoda wskazał, że z dokumentacji archiwalnej nadesłanej przez Instytut Pamięci Narodowej w Gdańsku wynika, iż A. K. podpisał w dniu (...) października 1939 r. w P. deklarację wstąpienia do SA (DieSturmabteilungen der NationalSozialistischenDeutschenArbeiterpartei). W aktach sprawy znajduje się również nadesłana przez Instytut Pamięci Narodowej dokumentacja z ewidencji osobowej SA - powiat W. (DieSturmabteilungen der NationalSozialistischenDeutschenArbeiterpartei, Grupę: Weischel, Standarte: Neustadt Westpreussen), gdzie znajduje się karta A. K. Wojewoda wskazał, iż SA były niemiecką formacją paramilitarną, bojówką a następnie oddziałami masowej organizacji wojskowej NSDAP. Zostały założone w 1920 r. do ochrony zgromadzeń partyjnych. Po ich delegalizacji w 1923 r. zostały reaktywowane w 1925 r. i stały się najbardziej znaczącą siłą ruchu narodowo - socjalistycznego w Niemczech i podstawą rozbudowy niemieckich sił zbrojnych. SA były organizowane na zasadzie wojskowo-terytorialnej, członkowie SA nosili mundury. Formacja ta brała czynny udział w walce wyborczej do parlamentu, zwalczając inne partie. Zajmowała się prześladowaniami i pełniła funkcję policji pomocniczej. Z literatury historycznej wynika, że SA odegrała dużą rolę w zwycięstwie hitleryzmu i utrwaleniu totalitarnego systemu w Niemczech, organizowała obozy koncentracyjne. Znaczna część urzędników była członkami SA. Pan A. K. zapisał się do formacji konnej ((...)"(...)", K. 2007 s, 25). "Oddziały konne" SA - SA Reiterei podobnie jak SS- Reiterei były specjalną formacją powołaną dla arystokracji niemieckie (Ryszard Majewski, Waffen - SS. Mity i rzeczywistość, Wrocław 1977 r. s.23), jej członkowie nie musieli pełnić zwykłych obowiązków w urzędach i instytucjach SA i SS, dzięki temu arystokrata nie był zmuszony do przebywania w plebejskim towarzystwie. Z literatury wynika, że przynależność do SA była dobrowolna (ochotnicza), w tej materii nie stosowano przymusu. Podpisanie deklaracji było jednoznaczne z przyjęciem obowiązków w obcej organizacji wojennej. O ich charakterze decydowało lokalne dowództwo SA. Członkostwo w SA nie było związane z członkostwem w NSDAP tzn. członek NSDAP mógł być członkiem SA, podobnie jak członek SA mógł ale nie musiał być członkiem NSDAP. O dobrowolności wstępowania do SA piszą też Franciszek Bemaś i Lucjan Meissner w swojej książce "Brunatni siewcy śmierci", (Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1959 r.) Wstępującym do NSDAP proponowano też intratne posady (Historia Gdańska Tom IV pod redakcją Edmunda Cieślaka Wydawnictwo Lex, Sopot, strona 89).

Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewoda Pomorski stwierdził, iż A. K., który w dniu (...) października 1939 r. wstąpił do SA i dobrowolnie przyjął obowiązki w tej organizacji wojskowej, z tym dniem utracił obywatelstwo polskie, została bowiem spełniona przesłanka art. 115 ustawy o powszechnym obowiązku wojskowym. Wojewoda wskazał ponadto, iż Instytut Pamięci Narodowej w Gdańsku nadesłał kwestionariusz o przyznanie niemieckiej przynależności państwowej (FragebogenzurErfassung der Volksdeutschen), podpisany przez A. K. w dniu (...) lipca 1940 r. Z dokumentu tego wynika, że A. K. w rubryce mowa ojczysta wpisał: niemiecka, natomiast w rubryce znajomość innych języków wpisał: polski, francuski, angielski. Napisał również, że jest członkiem dwóch niemieckich organizacji: Deutsche Vereinigung i LandbundWeichsel.... (wpis nieczytelny). Archiwum Państwowe w Gdańsku nadesłało kartę dotyczącą A. K. z tzw. Volkstumskartei (kartoteki narodowościowej) z terenu powiatu wejherowskiego.

Wojewoda wyjaśnił, iż Minister Spraw Wewnętrznych w swojej decyzji z dnia (...) sierpnia 1994 r. stwierdzającej nieważność decyzji Wojewody Gdańskiego z dnia (...) września 1990 r. wydanej w formie poświadczenia obywatelstwa polskiego A. K., umieścił zapis, iż A. K. został wcielony z listy III grupy do Wehrmachtu. Zapis ten powstał, ponieważ informację taką podała Ambasada RP w Kolonii w piśmie z dnia (...) listopada 1990 r. Dokumentacji archiwalnej z IPN i Archiwum Państwowego organ wówczas nie posiadał.

Wskazano ponadto, że z życiorysu A. K. wynika, iż w dniu (...) marca 1945 r. wyjechał on z kraju "z falą uciekinierów w celu ratowania rodziny przed Armią Radziecką (w tym samym dniu automatycznie wcielony do Wehrmachtu na 6 tygodni, uzyskując tym samym dokument podróży)". W aktach sprawy znajduje się dokument podróży służbowej, z którego wynika powołanie do służby wojskowej i zezwolenie na pobyt tymczasowy w Staffenhagen oraz dokument z Niemieckiego Biura do spraw udzielania informacji najbliższym krewnym o poległych należących do byłych niemieckich sił zbrojnych, gdzie wpisano, że A. K. został zwolniony przez placówkę brytyjską i był w jednostce (...) jako podoficer. Wojewoda wskazał, iż powołanie do wojska w określonym miejscu traktowano wówczas (jak i dziś) jako dokument podróży. W 1945 r. było również przepustką umożliwiającą opuszczenie terenu objętego działaniami wojennymi. Dokumenty wystawione przez placówkę brytyjską jednoznacznie świadczą o służbie A. K. w W., wymieniony stopień (Gefreiter) dowodzi o odbyciu szkolenia. Wojewoda wskazał, że warunki i tryb rehabilitacji osób wpisanych do drugiej, trzeciej i czwartej grupy niemieckiej listy narodowej określone były dekretem z dnia 28 lutego 1945 r. oraz ustawą z dnia 6 maja 1945 r., jednakże zawarte w nich przepisy nie dotyczyły osób wpisanych do pierwszej grupy. Tymczasem A. K. został wpisany do I grupy niemieckiej listy narodowej.

Wojewoda stwierdził ponadto, iż w aktach sprawy znajdują się oświadczenia i zeznania następujących osób: J. K., I. M., M. K., R. B. von H., G. W. H. von K., A. M., J. P., S. M., F. B. H., S. S., W. L., A. M., J. S., G. W., B. S., A. K., T. R. Odrzucając jednak w całości dowód z zeznań świadków Wojewoda wskazał w pierwszej kolejności, że od zdarzeń, które miały miejsce w 1939 r. nastąpił znaczny upływ czasu. Ponadto z dokumentacji tej wynika, że osoby, które wypowiadały się w sprawie A. K. są w bardzo podeszłym wieku. Wobec powyższego stwierdził, iż oświadczenia i zeznania ww. osób nie są istotne dla ustaleń w sprawie dobrowolnego podpisania w dniu (...) października 1939 r. przez A. K. deklaracji wstąpienia do SA. Odwołanie od powyższej decyzji wniósł U. K.

Decyzją z dnia (...) marca 2010 r. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 17 ust. 4 ustawy o obywatelstwie polskim po rozpatrzeniu odwołania U. K., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.

Zdaniem Ministra bezspornym w przedmiotowej sprawie jest, iż A. K., urodzony w dniu (...) września 1913 r. w K., jako syn D. i H. z domu von B., nabył obywatelstwo polskie na podstawie przepisu art. 2 pkt 1 lit. c) ustawy o obywatelstwie Państwa Polskiego i posiadał je co najmniej do dnia (...) sierpnia 1939 r. Jednocześnie stosownie do treści art. 11 tej ustawy utrata obywatelstwa polskiego następowała z mocy prawa również przez przyjęcie urzędu publicznego lub wstąpienie do służby wojskowej w państwie obcym bez zgody właściwego wojewody (Komisarza Rządu m. st. Warszawy) wyrażonej, w przypadkach zamiaru wstąpienia do służby wojskowej w państwie obcym, w porozumieniu z właściwym dowódcą okręgu korpusu. Dodatkowo Minister wskazał na przepis art. 115 ust. 1 ustawy z dnia 9 kwietnia 1938 r. o powszechnym obowiązku wojskowym, który stanowił, iż obywatel polski, podlegający obowiązkowi wojskowemu z mocy ustawy niniejszej lub przepisu szczególnego, traci obywatelstwo polskie, jeżeli przyjmuje obowiązki w wojsku obcym lub obcej organizacji wojskowej bez zgody polskiej władzy. Powyższe przepisy nie uzależniały utraty obywatelstwa polskiego od spełnienia przesłanek tego przepisu w jakiś szczególny sposób, a zatem każde spełnienie tych przesłanek, zgodnie z wolą danej osoby, jak i wbrew jej woli, gdy posiadała obywatelstwo państwa do służby którego wstąpiła, powodowało utratę z mocy prawa obywatelstwa polskiego (wyrok NTA z 13 grudnia 1934 r. I.rej. 9612/33). W ocenie Ministra w przedmiotowej sprawie nie budzi wątpliwości, iż A. K. jako obywatel polski podlegał obowiązkowi wojskowemu na podstawie ustawy z dnia 9 kwietnia 1938 r. o powszechnym obowiązku wojskowym oraz w dniu (...) października 1939 r. dobrowolnie przyjął obowiązki w obcej organizacji wojskowej - SA i z tym dniem utracił obywatelstwo polskie.

Odnosząc się do argumentacji powołanej w odwołaniu, iż sam fakt figurowania w ewidencji członków (choć i tą kwestię należałoby zbadać) nie wypełnia przesłanek "przyjęcia obowiązków w obcej organizacji wojskowej", Minister wskazał, że w jednolitym orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjęto, iż sama rejestracja przez administrację obcego wojska (np. w rejestrach formacji rezerwowych Wojska Obrony Izraela) jest wystarczająca do stwierdzenia, że obywatel polski, który nie uzyskał zgody właściwej władzy polskiej na wstąpienie do obcej armii/organizacji wojskowej, tracił obywatelstwo polskie. Minister stwierdził również, iż dowody znajdujące się w aktach sprawy (protokoły przesłuchania świadków oraz uchwała Rady Gminy) nie mają znaczenia prawnego dla przedmiotowej sprawy. Utrata obywatelstwa polskiego przez Pana A. K. nastąpiła z mocy prawa z chwilą spełnienia jednej z przesłanek utraty obywatelstwa polskiego. Dowody te nie przeczą przedstawionym wyżej okolicznościom faktycznym. Są jedynie opiniami o A. K. Kwestia utraty obywatelstwa polskiego na podstawie ustawy o obywatelstwie Państwa Polskiego nie ma charakteru uznaniowego, gdzie takie dowody mogą mieć znaczenie.

Skargę na powyższą decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji wniósł U. K. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w pierwszej kolejności stwierdził, że badając legalność zaskarżonej decyzji doszedł do przekonania, iż zarówno zaskarżona decyzja Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji jak i utrzymana nią w mocy decyzja organu pierwszej instancji nie naruszają prawa.

Następnie Sąd wskazał, że oceniając zaskarżone rozstrzygnięcia doszedł do przekonania, iż organy administracji nie zebrały i nie rozpatrzyły w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego do czego zobowiązane są na podstawie art. 7 i 77 k.p.a., nie wykazując należytej dbałości o dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy. Zebrane natomiast w sprawie dowody oceniły z naruszeniem zasady zawartej w art. 80 k.p.a. tj. swobodnej oceny dowodów. W konsekwencji uzasadnienia wydanych decyzji nie spełniają wymogów określonych w art. 107 § 3 k.p.a.

Wyjaśniając powyższe Sąd podkreślił, że zarówno orzekający w pierwszej instancji Wojewoda Pomorski jak i Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji stanęli na stanowisku, iż wypełnienie przez A. K. deklaracji wstąpienia do SA było jednoznaczne z wstąpieniem w szeregi tej organizacji, skutkiem czego była utrata z tym dniem obywatelstwa polskiego, ponieważ spełnił przesłankę utraty obywatelstwa polskiego wymienioną w przepisie art. 115 ustawy o powszechnym obowiązku wojskowym. Strona skarżąca jednak w toku postępowania administracyjnego, oraz w skierowanej do Sądu skardze zwracała uwagę na istotną jej zdaniem okoliczność mającą wpływ na ustalenie stanu faktycznego, a mianowicie fakt, iż deklaracja z dnia (...) października 1939 r. w przeważającej części nie została wypełniona m.in. brak wpisu przez dowódcę oddziału szturmowego. Nie został wypełniony także kwestionariusz zatytułowany "Wstąpienie i przebieg służby w SA", w tym brak wpisu w rubryce "Wstąpienie do SA"; "Przebieg kariery w SA"; "Stosunek do służby wojskowej" i "Przeniesienia w strukturach SA". Skarżący zwracał uwagę, iż brak jest pieczęci pochodzących od SA na jakiejkolwiek stronie deklaracji, brak jakichkolwiek adnotacji, które pochodziłyby od SA, a które świadczyłyby, że wniosek został rozpatrzony, brak jest zdjęcia składającego deklarację, brak przydziału do grupy czy do oddziału, a składający deklarację podał, iż posiada obywatelstwo "polskie". Do podniesionych zarzutów orzekające w sprawie organy nie ustosunkowały się, przyjmując jedynie, iż wypełnienie deklaracji było jednoznaczne z wstąpieniem do SA (DieSturmabteilungen der NationalSozialistischenDeutschenArbeiterpartei). Organy nie odniosły się również do podnoszonego zarzutu, iż spis członków SA, w którym A. K. figuruje jako członek, sporządzony został po wojnie.

Niezależnie od powyższego Sąd zauważył, że w powoływanym przez organy obu instancji wyroku z dnia 8 grudnia 2008 r., sygn. akt II OSK 1328/07, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, iż nie jest wykluczona sytuacja, gdy dany podmiot bez swojej woli lub pod przymusem zgłosił swoją przynależność do SA, dlatego możliwe jest wykazanie, iż przynależność ta miała charakter formalny i nie była dobrowolna. Wojewoda Pomorski jak i Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji uznali, iż przynależność A. K. do SA miała charakter dobrowolny nie wyjaśniając dlaczego w całości odrzucają argumentację i dowody strony skarżącej mające przemawiać za tym, iż podpisanie deklaracji nie było dobrowolne i wymuszone szczególną sytuacją w jakiej znalazł się po wybuchu II wojny światowej.

Organ pierwszej instancji z jednej strony wskazuje, iż organ orzekający w sprawie jest zobowiązany do oceny każdego dowodu przeprowadzonego w postępowaniu administracyjnym, iż co do zasady każdy taki dowód organ może uznać za wiarygodny, może jednakże również każdemu przeprowadzonemu dowodowi wiarygodności w całości lub części odmówić, powinien jednak dokonać oceny poszczególnych dowodów z osobna oraz wszystkich dowodów we wzajemnej ich łączności. Podkreśla, iż organ może poszczególnym dowodom odmówić wiary, ale dopiero po wszechstronnym ich rozpatrzeniu, a prowadzący postępowanie musi dążyć do ustalenia prawdy materialnej i według swej wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania ocenić wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych, wpływ udowodnienia jednej okoliczności na inne okoliczności. Po czym z naruszeniem powyższych zasad jednym zdaniem stwierdza, iż odrzuca oświadczenia i zeznania następujących osób: J. K., I. M.I, i inni Dodatkowo Wojewoda podniósł, iż z uwagi na podeszły wiek świadków ich zeznania są mało wiarygodne. Jak zaznaczył Sąd, doświadczenie życiowe wskazuje, iż osoby starsze posiadają świetną pamięć, gdy chodzi o zdarzenia z lat ich młodości. Dlatego też zdaniem Sądu dopiero uzupełnienie materiału dowodowego, a następnie jego ocena zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 80 k.p.a. pozwoli na ustalenie stanu faktycznego i podjęcie prawidłowego rozstrzygnięcia w sprawie. Zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 80 k.p.a organ administracji ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Przepis ten wyraża równocześnie zasadę prawdy obiektywnej jak też zasadę swobodnej oceny dowodów.

Organ prowadzący postępowanie musi dążyć do ustalenia prawdy materialnej i według swej wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania ocenić wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych. Powyższa zaś ocena musi znaleźć odzwierciedlenie w treści wydanego w sprawie rozstrzygnięcia.

Mając na uwadze powyższe Sąd I instancji doszedł do przekonania, że sprawa wymaga ponownej szczegółowej analizy we wskazanym wyżej kierunku. Aby zaskarżone rozstrzygnięcie ocenić w sposób prawidłowy, Sąd musi dysponować stanowiskiem organu zawierającym odniesienie do wszystkich zarzutów stawianych przez stronę skarżącą. Sąd administracyjny nie czyni bowiem własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpujących istotę zagadnień ustaleń faktycznych i prawnych dokonanych przez organ administracyjny rozstrzygający sprawę, których w niniejszej sprawie nie poczyniono. Tym samym Sąd stwierdził, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie spełnia wymogów stawianych przez normę zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., zgodnie z którą uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne decyzji powinno zawierać wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa.

Biorąc powyższe pod uwagę Sąd uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję ją poprzedzającą działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej: p.p.s.a.). O niewykonywaniu zaskarżonej decyzji do czasu uprawomocnienia się wyroku Sąd orzekł na podstawie art. 152p.p.s.a. O kosztach postępowania sądowego orzeczono w oparciu o art. 200 i 205 § 2p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349, ze zm.).

W skardze kasacyjnej wniesionej od powyższego wyroku Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji podniósł następujące zarzuty:

1) naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię przepisów art. 17 ust. 4 w zw. z art. 1 ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o obywatelstwie polskim oraz w związku z art. 11 ustawy z dnia 20 stycznia 1920 r. o obywatelstwie Państwa Polskiego i art. 115 ust. 1 ustawy z dnia 9 kwietnia 1938 r. o powszechnym obowiązku wojskowym;

2) naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 w związku z art. 141 § 4p.p.s.a. polegające na uwzględnieniu skargi na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia (...) marca 2010 r. w przedmiocie stwierdzenia utraty obywatelstwa polskiego mimo stwierdzenia, że zarówno zaskarżona decyzja, jak i utrzymana nią w mocy decyzja organu pierwszej instancji nie naruszają prawa;

3) naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7 ,77 , 80 i 107 § 3 k.p.a. polegające na błędnym stwierdzeniu, że decyzja Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia (...) marca 2010 r. w przedmiocie stwierdzenia utraty obywatelstwa polskiego została wydana bez dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz z naruszeniem zasady swobodnej oceny dowodów.

Wskazując na powyższe wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do rozpoznania Sądowi I instancji, oraz zasądzenie kosztów postępowania. W odpowiedzi na skargę kasacyjną U. K., reprezentowany przez radcę prawnego, wniósł o oddalenie tej skargi i zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych.


Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania, która w niniejszej sprawie nie występuje. Skarga kasacyjna nie mogła zostać uwzględniona. Zarzut drugi tej skargi - naruszenia przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy - nie może być uznany za usprawiedliwiony. Istotnie, Sąd I instancji popełnił pomyłkę stwierdzając na początku uzasadnienia, iż badając legalność zaskarżonej decyzji, doszedł do przekonania że ta decyzja i decyzja ją poprzedzająca nie naruszają prawa. Jednakże, biorąc pod uwagę sentencję zaskarżonego wyroku oraz dalszą część uzasadnienia (s.13-16) i wskazane tam podstawy prawne wyroku, nie można uznać, by ta pomyłka miała istotny wpływ na wynik sprawy.

Nie może być uznany za usprawiedliwiony także kolejny zarzut procesowy: naruszenia przepisów art. 145 § 1 pkt 1 lit.c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) w zw. z art. 7, 77, 80 i 107 § 3 kodeksu postępowania administracyjnego poprzez błędne uznanie, że zaskarżona decyzja i decyzja ją poprzedzająca zostały wydane bez dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Mimo bowiem obszerności uzasadnienia zaskarżonej decyzji i decyzji ją poprzedzającej istotne kwestie, na które zwrócił uwagę Wojewódzki Sąd Administracyjny, nie zostały wyjaśnione w sposób pełny. Przede wszystkim, na co wskazał Sąd I instancji, z uzasadnień tych decyzji wynika, że organy nie rozważyły wszystkich argumentów podnoszonych przez stronę w odwołaniu od decyzji, a do niektórych odniosły się w sposób niezgodny z zasadą swobodnej oceny dowodów. Uzasadnienia zostały oparte przede wszystkim na materiałach przekazanych z Instytutu Pamięci Narodowej, ale nie poddano ich ocenie w kontekście argumentów skarżącego. Za przesądzające uznano wypełnienie deklaracji o przystąpieniu do SA mającej charakter obcej organizacji wojskowej, ale nie rozważono m.in. tego, że deklaracja ta nie była wypełniona w znacznej części, brakowało na niej pieczęci i adnotacji pochodzących od SA, a składający deklarację podał, że ma obywatelstwo polskie. NSA wskazywał w uzasadnieniu wyroku II OSK 1328/07, że nie może być w pewnych sytuacjach wykluczone, iż określona osoba bez swej woli lub pod przymusem zgłosiła - w sytuacji faktycznej i prawnej jaka miała miejsce na tym terenie po wybuchu II wojny światowej - swoją przynależność do SA a tym samym przynależność ta mogła mieć charakter formalny i nie była dobrowolna. Musi zatem istnieć możliwość wykazania takiego charakteru przynależności do niemieckiej organizacji wojskowej, co związane jest z obowiązkiem odniesienia się do argumentacji skarżącego. Te kwestie, właśnie z uwagi na szczególną, skomplikowaną sytuację osób zamieszkałych na terenach Kaszub, po ich wcieleniu do III Rzeszy, na kontekst historyczny, wymagają szczególnie wnikliwego badania a w tym mogą być też pomocne, choćby w jakimś zakresie, odrzucone dowody z oświadczeń świadków, m.in. także z uwagi na powojenną działalność A. K. Odnosi się to również do służby w Wehrmachcie i do wpisu na volkslistę, zwłaszcza gdy się zważy na pochodzenie społeczne rodziny K. w kontekście prawodawstwa niemieckiego dotyczącego tej kwestii. Także z uwagi na ten kontekst historycznoprawny, szczegółowo rozważany we wskazanym wyżej wyroku, kwestia wstąpienia A. K. na 6 tygodni do Wehrmachtu, gdy mógł to być jedyny sposób na uzyskanie dokumentu podróży pozwalającego na ucieczkę przed Armią Czerwoną, wymaga wnikliwszego rozważenia. W powołanym wyroku NSA podkreślił, że problematyka dotycząca obywatelstwa polskiego i jego utraty przez obywateli polskich zamieszkałych na terenach Polski wcielonych do Rzeszy Niemieckiej po dniu 1 września 1939 r. jest złożona. Ocena stanu faktycznego i prawnego (także z uwzględnieniem regulacji powojennych) musi być zatem szczególnie wnikliwa, także gdy się zważy, że postępowania w tej sprawie toczą się już od 20 lat. Brak odniesienia się do argumentów skarżącego musi być zatem oceniony jako naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy. Dokonując takiej oceny Wojewódzki Sąd Administracyjny prawa nie naruszył.

Z uwagi na niezasadność zarzutów procesowych za niezasadny należy również uznać zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego. W sytuacji, gdy stan faktyczny sprawy nie może być uznany za ustalony w sposób wyczerpujący, zarzut błędnej wykładni wskazanych przepisów art. 17 ust. 4 w zw. z art. 1 ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o obywatelstwie polskim (Dz. U. z 2000 r. Nr 28, poz. 353 ze zm.) oraz w zw. z art. 11 ustawy z dnia 20 stycznia 1920 r. o obywatelstwie Państwa Polskiego (Dz. U. Nr 7, poz. 44 ze zm.) i art. 115 ust. 1 ustawy z dnia 9 kwietnia 1938 r. o powszechnym obowiązku wojskowym (Dz. U. Nr 25, poz. 220 ze zm.) jest przedwczesny, ponadto Sąd odnosił się jedynie do art. 115 ustawy z 1938 r. i to głównie w kontekście braków postępowania wyjaśniającego.

Zważywszy zatem, że zarzuty skargi kasacyjnej nie mają usprawiedliwionych podstaw, w oparciu o przepis art. 185 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzeczono jak w sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 powołanej ustawy.

adwokat - sprawy imigracyjne

Kancelaria Adwokacka, Adwokat Piotr Stączek specjalizuje się w prawie imigracyjnym.

adres kancelarii:
02-796 Warszawa, ul. Wąwozowa 11

telefon

tel: 22 499 33 22
faks: 22 448 09 97

Pomoc online